Nim o perpetuum mobile, korzystając z niniejszego nośnika chciałem podziękować wszystkim, którzy modlili się za lepszy świat i m.in. sprawę Libanu. Nie wiem jak Wy ale mam silne wewnętrzne przekonanie, że jednak coś lekko się zmieniło w biegu tego świata (albo przesiadłem się do innego lepszego alternatywnego :). Dlatego dziękuje wszystkim za modlitwę za dysydentów i o miłość miedzy ludźmi. I przypominam, że konfrontacja trwa.

 

PM I RODZAJU – TEKTUROWY PROJEKT EDUKACYJNY

Do tej pory darmową energię udawało się uzyskać metodami przekształceń energetycznych: albo nieliniowych albo jakoś dziwacznie sprzężonych. Ich interpretacja dla naukowców jest utrudniona nie mówiąc o zwykłych zjadaczach chleba. Dlatego musimy postawić na edukację najmłodszych. Żeby zachęcić Was powiem na wstępie co jest celem całego projektu.

Projekt polega na znalezieniu MOZLIWIE NAJPROSTSZYCH MODELI PREPETUM MOBILE I RODZAJU DO WYKONANIA Z NAJŁATWIEJ DOSTĘPNYCH ŚRODKÓW W BARDZO KRÓTKIM CZASIE. Do takich środków zaliczam tekturę, wodę, olej, piasek, balon, igły, nitkę, rozpuszczalnik nitro+pleksi z plastikowych pudełkach po serkach albo widelcach, itd. Cel jest prosty. Zakneblujemy usta scepom, kiedy każdy z nich będzie miał na biurku model PM , który sam wybuduje  z tekturki, która sam wydrukował i wyciął. To wciąga.

 

Ostatnio zaatakowałem problem PM zainspirowany ideą METOZ ( z pl.sci.fizyka) który jest konwerterem ciśnienia w pracę. Jest to projekt bogaty w idee. Obmyśliłem przez ostatnie 2 tygodnie 16 modeli, z których 3 muszą działać. I jakoś mam wspomnienia, że już raz to robiłem parę lat temu. Papiery giną, implanty na full power, itd. Wtedy ufolstwu poszło łatwiej . Teraz to sprawa osobista..

 

Do rzeczy. Celem jest sprowadzenie niżej wymienionych problemów do tekturowego modelu (ew. pomalowanie pleksi rozpuszczonym w nitro). Postaram się podać zgrubny opis jednego z ostatnich.

Bardzo początkowy model. Rysowałem sobie tak od ręki aby nauczyć się programu. Nie patrzcie na proporcje ani pod katem tekturowym, bo to nie obliczone jeszcze.

Jagenoz v15 W imię Boga

JAGENOZ v.15  -jestem pewien, że był odkrywany wielokrotnie w historii. Opiera się o tzw. PARADOKS CIŚNIENIA.

Paradoks ciśnienia polega na tym, że w naczyniach połączonych poziom płynu w obu naczyniach ustawia się na tym samym poziomie - niezależnie od różnic szerokości  obu naczyń. Wynika to z tego, że w ciężkich cieczach ciśnienie rośnie wraz z głębokością  (zależy od gęstości i głębokości). Paradoksem jest, że wysokość słupa nie zależy od ciężaru objętości cieczy w obu naczyniach połączonych.  Weźmy dwa naczynia połączone: szerokie i wąskie. Po ustaleniu słupa wody w obu naczyniach okazałoby się, że stawiając je na wagę szerokie naczynie byłoby cięższe i przejechałoby w dół.

Są dwa sposoby jak to wykorzystać (v15 i v16).

Czego potrzebujemy? Potrzebujemy układu, który potrafi przełączać miedzy wagą a naczyniami połączonymi. JAGENOZ v15 nam to zapewnia. Ponieważ jest to zwykły torus- pierścień z osią obrotu w środku. Do torusa wlewamy dwie ciecze. Np. olej i wodę. Olej nie może się przelać na drugą stronę. Dlaczego dwie ciecze. Ano dlatego, że dla dwu cieczy wysokość słupów będą inne a ponieważ z racji krzywizny przekrój poziomy torusa jest różny dla różnych wysokości, to i masy (objętość razy gęstość) obu płynów nie będą równe. To tak jakbyśmy kroili serdelek poprzecznie albo ukośnie- powierzchnie krojenia są różne. Tak samo płyn wypełniający ukośną rurkę zajmie więcej objętości niż płyn w rurce pionowej. Uzyskaliśmy nierównomierność mas po dwu stronach torusa. Do obrotu to nie wystarczy. Muszą zajść jeszcze dwa warunki:

WARUNEK a. Momenty obrotowe środków ciężkości tych objętości muszą dać niezerowy wynik. Akurat zwiększenie objętości na krzywiźnie torusa wiąże się z niekorzystnym zmniejszeniem promienia wodzącego środka ciężkości. Sprawę obliczeniowo trzeba rozpatrywać dla 4 przypadków, w których w zależności od gęstości i  objętości płynów może zajść przewaga momentu lekkiego płynu albo cięższego. To nie ma znaczenia, który zajdzie- ważny jest przypadek niezerowy.

WARUNEK b. Musi nastąpić możliwość przełączania naczynia/waga z jednoczesnym pociągnięciem do obrotu całego torusa. Taka funkcję pełnią zawory. Zaczniemy od tego że gdybyśmy na dole torusa mieli zwór, to jego zamknięcie spowoduje, że płyny podzielą się na dwie masy o różnych momentach względem środka i nastąpi obrót. Dlatego, że zawór nie pozwoli się przemieścić cieczy względem naczynia torusa. Kiedy znów otworzymy zawór woda wraca do pozycji wyznaczonej przez równowagę ciśnień nie mając o co zaczepić torus. Realizacje takiego PM wymagałaby wielu zaworów rozłożonych równomiernie na całej długości torusa.

Do działania takiego PM nie potrzebna jest energia zewnętrzna, ani początkowa –przy założeniu że energia otwarcia/zamknięcia zawora jest pomijalna.

 

No dobra a jak chcemy prościej. Musimy znaleźć sposób by układ sam przełączał zawory. Ok. i przełączanie zawora możemy zrobić „automatycznie” w wyniku ruchu płynów. Aby przełącznik zawora działał potrzebuje porównywać dwie informacje: (1)pozycji wody względem (2) pionu. Pozycję wody (1) wyznacza nitka zakończona pływakami na powierzchniach oleju i wody. Pozycję pinu (2)  wyznacza obciążnik, który ślizga się po dnie torusa. Nitka pływaków i obciążnik zmieniając względem siebie pozycje w zależności od pozycji wody przełączają zawór (który w najprostszym wypadku mógłby być kulką z dziurką albo przesłoną. Funkcję histerezy przełączania pełni inercja wody. W momencie, gdy woda przechodzi z trybu wagi do trybu naczynia połączonego płyny przemieszczają się względem torusa. Kiedy płyn jest prawie w pozycji równowagi nitka staje się za krótka i następuje zamkniecie (półzamknięcie) zawora. Naczynie przechodzi w tryb wagi i obraca razem z wodą. Przed osiągnięciem równowagi nitka jest znowu za krótka i tym razem w drugą stronę otwiera zawór..

Ciśnienie przekazywane prze rurę z jednego końca na drugi zależy od długości drogi rury oraz od powierzchni. Prościej mówiąc: stan zaworu otwartego i półotwartego również wpływa na układ, bo dla obu jest inny stan równowagi momentów i sił układu. Stąd już tylko mały skok do konkluzji, że nasz zawór wcale nie musi być szczelny. I możemy go zrobić z tektury zaimpregnowanej pleksi lub lakierem? Ostatnią modyfikacją jest zmiana rurki na cylinder, a kulki zawora na wałek. Pamiętamy że olej nie powinien mieć styczności z tym zaworem. To wszystko. PM.

Tutaj rysunek – jeszcze nie wrysowałem zawora. dopracowany http://www.mrhopen.republika.pl/jagenoz15.html

 

 

 

Ponadto. Poszukuję danych na ten temat działających modeli, które moglibyśmy włączyć do tego TEKTUROWY PROJEKT EDUKACYJNY. A właściwie to tak bardzo  nie poszukuję bo liczę swoje wzorki a tylko proponuję Wam zaangażować się w to, np. na weekendy, np. swoje pociechy.

 

PS. Dlaczego nie dałem jeszcze modelu? Nie jest to proste. Nie dlatego, że PM I rodzaju jest "niemożliwe". Chodzi o prozaiczne problemy innej natury. Takie jak mrugające światło i ciśnienie w głowie albo dziwne efekty czasowe itd.,  czyli oznaki ufolskiej "ochrany" a TYM SAMYM ŻE COŚ JEST NA RZECZY.  Niestety,  mówiąc w terminologii wschodniej nałapałem (pewno nie przypadkiem) ostatnimi dniami  trochę karmy (czyli dałem ciała w próbach na jakie wystawiał mnie Bóg)  i widzę, że w tej spirali zaczynam tracić grunt. 

Najskuteczniejsza metodę jaką do tej pory znam uchowania się przed regresem to zwiększyć pole działania. Chciałem dać gotowy model, ale nie dałem rady w takich okolicznościach. Skończyć obliczeń. Potrzebuję Waszej woli do tego. Czyli  taktyka służymy sobie nawzajem i robimy modele razem.

 

 

  Powrót do strony głównej